Obecność dużych drapieżników w naszych lasach od dawna budzi ogromne emocje, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa mieszkańców i turystów. Po tragicznych doniesieniach z lasów, temat ten trafił na obrady sejmowej komisji. Wystąpienie posłanki Anity Kucharskiej-Dziedzic wywołało burzę. Padły mocne słowa o „rozkręcaniu histerii”, a także ironiczne pytania o pobieranie od niedźwiedzi linii papilarnych.
Parlamentarzystka ostro skrytykowała osoby, które w obliczu ludzkiego dramatu używają populistycznych haseł i nawołują do radykalnych kroków wobec przyrody.
– Wydarzyła się niewątpliwie tragedia, ale na bazie tej tragedii rozkręcanie histerii i robienie polityki jest czymś, co jednak urąga godności osoby, która w tym lesie zginęła. Chciałabym państwu przypomnieć, że kontakt z dziką przyrodą bywa ryzykowny. A lasy to nie są parki. – mówiła na posiedzeniu komisji Kucharska-Dziedzic.
„Zabijmy niedźwiedzia mordercę?”
Posłanka zwróciła uwagę na absurdalność, jej zdaniem, narracji nazywającej dzikie zwierzęta „mordercami”. Argumentowała, że ani wilka, ani niedźwiedzia nie da się wychować w ludzkim rozumieniu tego słowa.
– Mówienie o nim „morderca”, „zabójca”, urąga naprawdę powadze osób wypowiadających się – podkreślała posłanka.
Aby unaocznić problem, Kucharska-Dziedzic posłużyła się mocnymi porównaniami do innych tragicznych statystyk. Zaznaczyła, że każdego dnia w Polsce dochodzi do 100 pogryzień przez psy, a nikt z tego powodu nie apeluje o „wystrzelanie wszystkich psów”. Przypomniała również, że rocznie w kontakcie z „dzikim Bałtykiem i dzikimi jeziorami” tonie około 200 osób.
– Nie słyszałam pomysłów, żeby osuszyć Bałtyk czy osuszyć jakiekolwiek jeziora – mówiła posłanka.
Kucharska-Dziedzic z wyraźną ironią odniosła się do pomysłu zemsty na zwierzętach.
– To bardzo łatwe odstrzelić wszystkie niedźwiedzie. (…) Więc co chcecie? Linie papilarne niedźwiedzia, żeby go zidentyfikować, który poczuł ludzkiej krwi? Zachowajmy jednak pewną powagę! – apelowała.
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz