REKLAMA

ŻUŻEL: Nicklas Porsing atakuje Stal Rzeszów. Klub odpiera zarzuty

Nicklas Porisng – kapitan żużlowej Stali w tym sezonie, zawodnik „Żurawi” od 2016 roku, oskarża klub o to, że nie zapłacono mu wszystkich należności. W swoim poście na Facebooku wspomina też o problemach z karetkami na treningach, z paliwem w polewaczce. Pisze również o kłopotach juniorów.

Przechwytywanie_18

Foto: Kacper Ciuba / Archiwum Rzeszów24.pl

Nicklas Porsing reprezentował Stal Rzeszów przez trzy ostatnie lata. 31 października wygasł jego kontrakt. W czwartek żużlowiec opublikował oświadczenie na swoim koncie na Facebooku, gdzie oskarża Stal Rzeszów.

Problemy z wypłacaniem należności były według żużlowca częste. Prezes Nawrocki przekonał jednak zawodnika, by ten podpisał kontrakt z klubem na kolejny sezon (II liga w 2018 roku). Porsing jednak dość szybko nabrał wątpliwości wobec tego, czy postąpił słusznie:

„Po raz pierwszy podejrzenia dot. pana Nawrockiego i jego słów o tym, że był bardzo bogaty, pojawiły się podczas obozu treningowego w górach. Uświadomiliśmy sobie, że rachunek za hotel nie został opłacony, a wypożyczalnia nart nie była dla nas dostępna, dopóki nie zostanie opłacona. Normalnie, bogaty człowiek, zadzwonił by do hotelu i zapłacił kartą debetową/kredytową. Ale w tym przypadku, jeden z „najbogatszych Polaków”, Pan Nawrocki i wice-prezes Marcin Janik, jeździli wiele godzin w góry żeby płacić gotówką, zatrzymując się tylko przed powrotem do Krakowa.”

Pieniądze za podpisanie umowy dotarły do Porsinga, ale miesiąc po terminie. Zdaniem żużlowca, kwoty za pierwsze mecze nie były pełne i nie wszystkie trafiały na jego konto bankowe. Klub lubił je wypłacać w gotówce.

Duńczyk napisał też o sytuacjach, które jego zdaniem przyczyniły się do odejścia trenera Mirosława Kowalika:

„W lipcu zostałem usunięty z zespołu na domowe spotkanie z Rawiczem. Trener klubow Mirosław Kowalik powiedział mi, że było to na polecenie pana Nawrockiego, ponieważ był zły, że domagam się zapłaty. Pan Kowalik przeprosił mnie jako trener, powiedział, że nie było to w jego kwestii, ponieważ to nie on wybierał zawodników do jazdy, tylko Prezes klubu. Sytuacja w której się znalazłem (nie otrzymując opłaty i nie wiedząc, czy w ogóle będę jeździł dla klubu) przyprawiała mnie o ogromny stres. Poprosiłem o spotkanie z panami Nawrockim i Janikiem. Obaj Panowie obiecali mi płatność w ciągu kilku dni i zapewnili, że będę jeździł w pozostałych meczach. Krótko po tej rozmowie, Mirosław Kowalik zrezygnował z roli trenera. Powiedział mi, że było to spowodowane tym, że nie mógł wybrać drużyny, a także, że nie otrzymał wynagrodzenia.”

Porsing miał także nie otrzymać wsparcia od prezesa, kiedy odeszła jego córka:

„Rankiem 15 sierpnia będąc na torze usłyszałem o tragicznej śmierć mojego kolegi z drużyny, Tomasza Jędrzejaka. (…) Następny dzień był najgorszym dniem w moim życiu, kiedy to spodziewałem się narodzin córeczki. Lekarze powiedzieli mi, że zmarła przed porodem. Gdy przeżyliśmy ten ból z naszymi rodzinami, otrzymałem wspaniałe wsparcie od przyjaciół, zawodników, rzeszowskich fanów i fanów żużlowych na całym świecie. Jednak nigdy nie usłyszałem ani nie otrzymałem żadnych kondolencji od Irka Nawrockiego.”

Nowy trener, którym został Lech Kędziora, zdaniem Nicklasa, również nie miał wpływu na to, jak wyglądał skład zespołu. Żużlowiec przytoczył sytuację z fazy play-off, kiedy to przygotowywał się do finału II ligi w Rzeszowie. Kędziora miał wówczas powiedzieć, że chce go w składzie, ale to nie on ustala awizowane składy.

Porsing był kapitanem klubu. Rozmawiał z wieloma osobami, które w nim działają. Wypisał w punktach sytuacje, gdzie klub w jego opinii nie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Podkreślił, że są one prawdziwe:

„1. Zawodnicy są nie opłaceni. Rozmawiałem z wszystkimi oprócz Hancocka
(Greg nie rozmawia na ten temat z członkami zespołu)

2. Junior, który jeździł na początku sezonu – nie jest opłacony

3. 2 panie w biurze zrezygnowały z pracy – obwiniane przez klub za mała liczbę fanów podczas rzeszowskiego finału Diamond Cup – nie są opłacone.

4. Dziewczyny podprowadzające – nie są w pełni opłacone

5. Startowy – nie opłacony

6. Marcin Janik niedawno pożyczył klubowi 200 000 złotych

7. Fotograf klubowy / Transmisja na żywo Produkcja telewizyjna – nieopłacona

8. Psycholog sportowy – nieopłacany

9. Nawrocki – powiedział w zeszłym tygodniu w Sportowfakty, dał mi 5000 funtów na zakup silnika w Danii. To rażące kłamstwo. Nigdy nie otrzymałem od niego pieniędzy za silnik i nigdy nie rozmawiałem z nim o czymkolwiek, co ma związek z nowym silnikiem.

10. Pogotowie ratunkowe odmawia przyjazdu na treningi, dopóki nie dostaną swoich należności

11. Polewaczka podczas treningu zatrzymała się na torze z powodu braku benzyny. Klub nie miał pieniędzy w biurze, żeby ją zatankować.

12. Młodsi jeźdźcy musieli wypożyczać części żużlowe ode mnie przez cały sezon, ponieważ klub odmawia zakupu tych części. Klub następnie skarży się, że jestem nielojalny wobec nich, kiedy proszę o zwrot sprzętu.

13. Pod koniec sezonu jeden z juniorów poprosił mnie o wypożyczenie silnika, onieważ klubu nie stać na serwisowanie silnika, na którym jeździł do tej pory w 45 wyścigach.

To wszystko są fakty i to jest prawda.”

Od końca sezonu zawodnik nadal domaga się zaległych płatności.

Stal Rzeszów dementuje podane przez Porsinga informacje. W wywiadzie dla portalu Sportowe Fakty, wiceprezes Marcin Janik zaprzeczył doniesieniom byłego kapitana „Żurawi”. Porsing, zdaniem Janika, otrzymał około stu tysięcy złotych na swoje konto. Zawodnik ma oczekiwać jedynie zapłaty za kontrakty reklamowe.

Wiceprezes stwierdził, że za hotel, gdzie miało miejsce zgrupowanie, zapłacono w połowie z góry, a resztę mieli opłacić zawodnicy z kieszonkowego od klubu. Nieprawdą ma być nieopłacanie podprowadzających, sytuacja z polewaczką, czy zwolnienie sekretarek. Duńczyk otrzymał też, zdaniem Janika, pięć tysięcy złotych na silnik.

Z informacji, które podał wiceprezes Stali, klub chce pozwać zawodnika w sądzie. Wywiad można przeczytać TUTAJ.

Autor: Kacper Ciuba

02-11-2018


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.