W mieście przybywa przystanków rodem z Dubaju

RZESZÓW. Kolejny nowoczesny przystanek stanął tym razem przy Urzędzie Wojewódzkim. Stare wiaty przystankowe są wymieniane na nowe i niewykluczone, że będą ogrzewane.

Zakup pięciu wiat przystankowych, których wyglądem urzędnicy miejscy zachwycili się w Dubaju, kosztował ok. 150 tys. zł. Przystanki Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie pojawiły się przy urzędzie marszałkowskim, Galerii Rzeszów,  Zakładzie Doskonalenia Zawodowej przy al. Piłsudskiego, a teraz także po obu stronach alei na wysokości urzędu wojewódzkiego.

Surowa forma przystanków jednych zachwyca, innych odrzuca. Z całą pewnością, w porównaniu do „starych” przystanków, są skromniejsze i mniej krzykliwe.

Przystanki wykonane są ze specjalnej stali i hartowanego szkła – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta Rzeszowa.

Ich największym plusem ma być to, że rozkład jazdy będzie podświetlany, co ułatwi korzystanie z komunikacji publicznej w godzinach wieczornych. Z pomysłu podgrzewania wiat urzędnicy wcale nie zrezygnowali.

Prowadzimy rozmowy, które umożliwią wypróbowanie ogrzewania na razie na dwóch przystankach. Koszt nie będzie duży, ok. 6 tys. zł, za obydwa przystanki, a dzięki temu spełnimy oczekiwania pasażerów. Jeśli pomysł się sprawdzi, a jego wprowadzenie nie zagrozi gwarancji na nowe wiaty, to postaramy się, aby wszystkie były ogrzewane – mówi Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.

Nowe przystanki pojawią się na terenie całego miasta.

przystanek_nowy_0001

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • twój komentarz zostanie wyróżniony
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki)
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.