Udana inauguracja AZS-u Rzeszów

Siatkarze Uniwersytetu Rzeszowskiego od zwycięstwa 3:1 nad Gromem Rozborz Długi rozpoczęli zmagania w IV lidze. Ich celem na obecny sezon jest powrót na III-ligowe parkiety. – To bardzo cenne zwycięstwo – mówił po spotkaniu zawodnik AZS-u, Krzysztof Dziadosz.

KS Grom Rozbórz Długi 1:3 KU AZS UR (21:25, 29:27, 20:25, 20:25)

d

- Był to ciężki mecz dla naszych chłopaków, pojawiały się proste błędy własne, przestoje, brak odpowiedniej komunikacji na boisku oraz niedokładność w zagraniach. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że treningi AZS rozpoczął 2 tygodnie temu, to jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego wyniku – powiedział po meczu zawodnik AZS-u, Krzysztof Dziadosz.

- Początek pierwszego seta rozgrywał się punkt za punkt. Jedna jak i druga drużyna popełniła parę błędów w zagrywce i przyjęciu. Pierwszą serię naszych dobrych zagrywek rozpoczął Paweł Stokłosa, zdobywając kilka punktów z rzędu. Później podobny wyczyn w polu zagrywki powtórzył Tomasz Kozłowski, co pozwoliło nam odskoczyć na kilka punktów i utrzymać zdobyte prowadzenie do końca pierwszej partii – relacjonował Dziadosz.

- Drugi set układał się podobnie, jednak Grom w końcówce zdołał nas dogonić i po wielu nerwach i niezrozumiałych decyzjach sędziów przegraliśmy na przewagi 29:27 – powiedział w rozmowie z portalem Rzeszów24.pl zawodnik AZS-u.

- Trzeci set poszedł po myśli naszych chłopaków, chociaż końcówka drugiej partii mogła wprowadzić niemałe zamieszanie. Dobry start asem serwisowym zafundował nam Marcin Kozioł. Jednak chwilę później zaserwowaliśmy sobie kilkupunktowy przestój. Wtedy w miejsce naszego przyjmującego Sławka Lasoty trener Bobula wprowadził do gry Krystiana Bernata, który dał dobrą zmianę i poderwał AZS do walki. Dobra seria zagrywek Andrzeja Szota, praca w bloku Tomka Jakubca oraz skuteczność w ataku Krystiana Bernata i Pawła Stokłosy pozwoliły nam sięgnąć po zwycięstwo w 3 secie. Warto też dodać że ostatni punkt tej partii zdobył nasz grający trener Gabriel Bobula uderzając z przechodzącej piłki – powiedział Dziadosz.

- Czwarty, a zarazem ostatni set był pokazem siły i dokładności zagrywek Tomka Kozłowskiego oraz Krystiana Bernata. którzy na zagrywce wypracowali wynik 9:19, siejąc spustoszenie w szeregach Gromu. Jednakże ponowny przestój i rozluźnienie naszej ekipy doprowadziło do zmniejszenia przewagi AZS-iaków i strata Gromu wynosiła 4 punkty. Na szczęście, znowu ukazała się siła naszej pewnej zagrywki, która w głównej mierze pozwoliła nam wywieźć 3 punkty z Rozborza – relacjonował dla Rzeszów24.pl Krzysztof Dziadosz.

Kolejny pojedynek AZS-u Rzeszów już 16 października na hali przy ulicy Hoffmanowej 25. Zapraszamy do kibicowania!

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: