"Szatańskiego" systemu informacji medycznej nie będzie

RZESZÓW / PODKARPACIE. Gorąca dyskusja na sejmiku województwa.

Ponad dwie godziny trwała debata nt. Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-20. Dzisiejsza (27.04) sesja sejmiku została zdominowana przez RPO.

Celem programu jest efektywne wykorzystanie potencjału województwa. – Oczywiście cel ten jest uszczegółowiony w celach szczegółowych – zaznaczył Adam Hamryszczak, dyrektor Departamentu Zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym.  – W ramach poszczególnych osi będziemy rozdysponowywać środki.

Ponad 406 mln euro przeznaczonych zostanie na rozwiązanie problemów infrastruktury komunikacyjnej. Nie zabraknie inwestycji w „innowacyjną gospodarkę” oraz „czystą energię” (ponad 253 mln euro) i regionalny rynek pracy.

Cała pula to ponad 2mld euro.

sejmik_wojewodztwa_rzeszow_marzec_06

Wiesław Lada, szef klubu PSL zwrócił uwagę m.in. na to, że w zapisie RPO pojawiła się informacja o tym, że z pieniędzy tych nie będzie można finansować budowy uzdrowisk, co jego zdaniem, byłoby niewłaściwe.

Problem jest nam znany. Różne metody są, a konstruktywna rozmowa zawsze może dać jakieś efekty – zapewniał marszałek Władysław Ortyl.

Radna Lidia Błądek (PiS) wyraziła swój niepokój w stosunku to małej ilości środków przeznaczonych na rozbudowę infrastruktury w powiecie stalowowolskim i tarnobrzeskim, które w jej ocenie są dyskryminowane.

Jest dużo mniej inwestycji, niż planowała koalicja PO-PSL-SLD, bo tam przynajmniej droga 861 i drogi, które będą zjazdami na drogi wojewódzkie, czyli Zarzecze-Biłgoraj, były ujęte w projektach. Nie wiem, dlaczego pan marszałek drogę 861 relacji Kopki-Jeżowe-Bojanów skrócił i są dwa małe odcinki i planuje na drogi w rejonie Tarnobrzeg, Stalowa Wola i Nisko tylko 42 mln plus 50 mln na obwodnicę Tarnobrzega – mówiła radna. – To jest całe RPO dla północy, najbardziej uprzemysłowionej części województwa.

Marszałek wyjaśnił, ze żadnej dyskryminacji nie ma i środki są sprawiedliwie rozdzielane zgodnie z przyjętymi wytycznymi. – Chcemy w pierwszej kolejności zrealizować te inwestycje drogowe, których termin kończy się w 2018 roku, po to aby uzyskać efekt absorpcji środków – zaznaczył Ortyl.

Marszałek zaapelował, aby samorządy partycypowały w kosztach i wnosiły wkład własny w inwestycje. Jako pozytywne przykłady współpracy wymienił Sanok oraz Sokołów Młp.

„Szatański” system
Radna Błądek podniosła temat także środków wydatkowanych na służbę zdrowia. Nie podobało się jej to, że będą wydane pieniądze na budowę systemu informacji medycznej, który – jej zdaniem – będzie ujawniał wrażliwe dane pacjentów. –Będzie służył totalnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, a nie poprawie zarobków pielęgniarek. Dotychczasowy kierunek inwestowania w służbę zdrowia był dobry. Po co i komu będzie służył ten system? – pytała.

Marszałek zaprzeczył, jakoby system miał ujawniać wrażliwe dane pacjentów. – Inaczej byłby zakwestionowany przez Rzecznika Praw Obywatelskich – mówił Władysław Ortyl. – System przykładowo będzie działał tak, że jeśli ktoś wykonana badania, to jeśli się zgodzi, to te badania trafią od razu do lekarza bez konieczności przygotowywania wersji papierowej. Gdyby ujawniał dane, to byłby to jakiś „szatański” podkarpacki system informacji pacjenta. 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: