Solidarna Polska apeluje do Prezydenta i Premiera o utworzenie Muzeum Pomordowanych na Wołyniu

RZESZÓW / PODKARPACIE. Solidarna Polska zaapelowała we wtorek o zbudowanie pomnika i utworzenie Muzeum Pomordowanych na Wołyniu. Poseł SP Mieczysław Golba wystosował list do Prezydenta Bronisława Komorowskiego i Premiera Donalda Tuska z prośbą o wsparcie tej inicjatywy.

– Apelujemy o zbudowanie Pomnika oraz utworzenie Muzeum Pomordowanych na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce w latach 1943-47. Jestem przekonany, że przedsięwzięcie to pomoże obu narodom zrozumieć skalę tej ogromnej tragedii oraz będzie godnym uczczeniem i świadectwem pamięci ofiar tamtego pogromu.. Relacje pomiędzy Polakami a Ukraińcami musimy budować na prawdzie – powiedział Mieczysław Golba, którego rodzinna miejscowość – Wiązownica – została spalona przez bandę UPA w 1945 roku.

– Chodzi nam o przestrogę na przyszłość, o przestrogę dla wszystkich narodów. Chcemy uszanować pamięć ofiar tej tragedii i oddać naszym rodakom cześć – powiedział poseł Kazimierz Ziobro.

– My, mieszkańcy Podkarpacia znamy tę tragedię z autopsji. Uszanowanie pamięci tych wydarzeń jest naszym obowiązkiem – wobec samych siebie i ludzi, którzy dopominają się o to w rozmowach z nami.

Biuro Prasowe
Solidarna Polska


Warszawa, 16.07.2013 r.

                                                                                   Szanowny Pan
                                                                              Bronisław Komorowski
                                                                          Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

                                                                                   Szanowny Pan
                                                                                    Donald Tusk
                                                                             Premier Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Premierze,

Z ogromną przykrością przyjąłem uchwałę Sejmu RP w sprawie zbrodni wołyńskiej, która w jej treści nie została nazwana ludobójstwem. Jestem bowiem mieszkańcem podkarpackiej Wiązownicy, która 17 kwietnia 1945 roku została spalona niemal do cna, a jej 91 mieszkańców zostało zamordowanych (w tym 20 dzieci i 20 kobiet!). Dokonała tego banda ukraińskich nacjonalistów z UPA. Ich ofiarą była również moja rodzina. Moja babcia cudem przeżyła – upadła postrzelona w czoło, a upowcy uznali ją za martwą. Brat mamy został ciężko pobity i wskutek tego zmarł. Dom rodziny został spalony. Świadkowie tych wydarzeń żyją nadal, wśród nich jest moja mama, do której też strzelano, ale udało jej się uciec. O zbrodniach dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943-47 wiem zatem z pierwszej ręki, ze świadectw moich najbliższych. Dlatego nie mam najmniejszej wątpliwości – to było ludobójstwo. Okrucieństwo tej zbrodni spotkało ponad 100 000 ludzi tylko dlatego, że byli Polakami.

W prawie międzynarodowym istnieje legalna definicja ludobójstwa. Zawiera ją Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 r. Zgodnie z jej art. 2 ludobójstwem jest pozbawienie życia członków grup etnicznych, rasowych lub religijnych dokonane w zamiarze zniszczenia w całości lub części tych grup jako takich. W świetle tego zbrodnia wołyńska to po prostu ludobójstwo, a nie „czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”.

W załączeniu pozwalam sobie również przesłać Panom dramatyczne świadectwa tamtej zbrodni. Zdjęcia bestialsko pomordowanych kobiet i dzieci nie pozostawiają wątpliwości. To było ludobójstwo.

Nie jestem w stanie zrozumieć intencji tych, którzy głosowali za uchwałą ws. zbrodni wołyńskiej w kształcie przegłosowanym przez Sejm. Ich argument, że stwierdzenie ludobójstwa popsuje stosunki polsko-ukraińskie, jest bowiem najzupełniej fałszywy. Dowodzi tego chociażby proces pojednania polsko-niemieckiego, którego podstawą było stwierdzenie i uznanie przez stronę niemiecką niezbitych faktów, że Polacy padli ofiarą ludobójstwa. Pojednania nie można budować na fałszu, dlatego uchwałę sejmową uważam za szkodliwą dla rozwoju stosunków dwustronnych. Opieranie się na zafałszowaniach i półprawdach spowoduje wzrost napięcia pomiędzy obydwoma narodami.

Być może jedną z przyczyn kontrowersji wokół kwalifikacji prawnej zbrodni wołyńskiej jest najzwyklejsza niewiedza. Nie mogę tego wykluczyć, ponieważ w latach 90. XX wieku w ogóle nie mówiono o tej tragedii. Elity po prostu spuściły na nią kotarę milczenia. Dlatego chciałbym zwrócić się do Szanownych Panów z prośbą o wsparcie mojej inicjatywy, której celem  jest stworzenie w Rzeszowie Muzeum Pomordowanych na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce w latach 1943-47. Jestem przekonany, że przedsięwzięcie to pomoże obu narodom zrozumieć skalę tej ogromnej tragedii oraz będzie godnym uczczeniem i świadectwem pamięci ofiar tamtego pogromu.
Łączę wyrazy szacunku,

Mieczysław Golba
Poseł na Sejm RP
„Solidarna Polska”

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: