RZESZÓW: Dopalacze zamiast samolotów. Trwa śledztwo

RZESZÓW / PODKARPACIE. Mieli sprzedawać figurki samolotów, handlują dopalaczami. Przy ul. Lenartowicza 11 od początku kwietnia działa sklep z niedozwolonymi środkami. Wszystkim osobom, które mają zamiar zrobić tam zakupy, strażnicy i policja będą robić zdjęcia.

narko

foto: archiwum Rzeszów24.pl

Sklep działa w prywatnym budynku przy ul. Lenartowicza 11. To prawdopodobnie jedyna taka placówka w stolicy Podkarpacia. W ubiegłbym roku rzeszowski CBŚ zamknął sklep z dopalaczami mieszczący się przy ul. Langiewicza.

Zdaniem Jaromira Ślączka – szefa rzeszowskiego sanepidu, w sklepie sprzedawane są modele samolotów i liquidy do elektronicznych papierosów. Tak naprawdę to tylko przykrywka. Sprytni właściciele handlują również dopalaczami – niebezpiecznymi dla zdrowia i życia środkami odurzającymi.

Niedawno sklep przeszukała policja i pracownicy sanepidu. Znaleźli około 40 torebek różnych substancji, które wysłali do badania laboratoryjnego. Produkty były sprzedawane jako „imitacja sztucznego śniegu” oraz „imitacja mchu irlandzkiego”. Zdaniem sanepidu, to narkotyki.

Za natychmiastowym zamknięciem sklepu jest prezydent miasta, Tadeusz Ferenc. Aby to było możliwe, sanepid musi mieć wyniki badań, które potwierdzą, że substancje sprzedawane na Lenartowicza 11 są dopalaczami.

(az)

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: