Rowerem po mieście. Jak jeździć zgodnie z przepisami? (PRZEWODNIK)

RZESZÓW. Lato w pełni. Coraz częściej wybieramy rower by dotrzeć do pracy, udać się do sklepu, czy po prostu wybrać na wycieczkę. Niestety, nie wszędzie są ścieżki rowerowe. Jak w takim razie zachować się na rowerze, gdy ścieżki nie ma?

rowerrrrr

 

Gdy ścieżek rowerowych brak, często jadąc na rowerze nie wiemy, jak się zachować. Jechać chodnikiem i przeszkadzać przechodniom, czy przenieść się na jezdnię i być denerwującym intruzem dla samochodów? Rowerzyści zadają sobie takie pytania. Jak więc rowerzysta powinien zachować się w ruchu drogowym zgodnie z przepisami? Prawo o Ruchu Drogowym precyzyjnie określa, że rowerzysta na chodniku jest gościem. Musi ustępować pierwszeństwo pieszym. Dodatkowo, rowerzysta może skorzystać z chodnika tylko wtedy, kiedy na drodze dopuszczalna jest prędkość powyżej 50 km i nie ma ścieżki rowerowej;  jeśli opiekuje się dzieckiem w wieku do 10 lat lub występują bardzo złe warunki pogodowe, jak np. gołoledź, czy mżawka. Tylko w takich sytuacjach rowerzysta może jechać chodnikiemmówi komisarz Adam Szeląg, Oficer Prasowy Komendanta  Miejskiego.

Często też,  problemy rowerzystom przysparza sama ścieżka rowerowa. Gdy nie jesteśmy na niej sami, chcemy kogoś wyprzedzić czy kiedy ktoś jedzie z naprzeciwka… nie wiadomo jak się zachować. Manewrujemy rowerem, odgadując, którą  stroną będzie chciał jechał mijany rowerzysta. Zawsze musimy brać pod uwagę, że w Polsce mamy ruch prawostronny, co oznacza, że również na ścieżce rowerowej powinniśmy jechać prawą stroną, a wyprzedzać, zjeżdżając na lewo.  podpowiada Adam Szeląg.

Pisząc o jeżdżeniu na rowerze, nie można zapomnieć  o przejściach na drugą stronę drogi. Należy zejść i sprowadzić rower na przejściach, chyba, że jest wydzielona ścieżka rowerowa. Wtedy można przejechać. Przejechanie przez przejście dla pieszych może skutkować mandatem od 100 zł. – ostrzega komisarz Adam Szeląg.

Niestety, rowerzyści wszędzie są gośćmi. Gdy nie ma ścieżki rowerowej, jadąc chodnikiem, przeszkadzamy pieszym. Z kolei na jezdni trąbią na nas samochody. Co ważne, jadąc rowerem po drodze, kiedy ruch jest wytężony, nie czuję się bezpiecznie. Najlepiej by było oczywiście, żeby wszędzie były ścieżki rowerowe. Wtedy było by sprawiedliwie! Niestety, tak nie jest i trzeba jakoś poruszać się po ulicach, wspólnie  z pieszymi, czy samochodami.  – mówi Ania, studentka, która jeździ rowerem na uczelnię i do pracy.

O tym samym mówi też Policja. Należy pamiętać, że rowerzyści nie są sami na drogach, ruch jest bardzo duży, więc miejmy świadomość, że pieszy jest gospodarzem na chodniku. Nie ma lawin wypadku między rowerzystami a pieszymi ale jest szereg nieporozumień. Nie można zapominać o wzajemnej życzliwości i kulturze osobistej. Pamiętajmy też, że ścieżki rowerowe to nie tor wyścigowy. Ścieżki nie są do szybkiej jazdy rowerowej! Często też, gdy mamy pierwszeństwo jako rowerzyści, należy  zachować ostrożność. Zwolnijmy, zatrzymajmy się dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa. – radzi komisarz Adam Szeląg

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: