Radni PiS o rzekomej koalicji z prezydentem Ferencem: - Nie jesteśmy łasi na stanowiska w ratuszu

Nie będzie nowej koalicji w Radzie Miasta Rzeszowa. Kilkanaście dni temu z propozycją zawiązania stałej koalicji pomiędzy radnymi Rozwoju Rzeszowa a radnymi Prawa i Sprawiedliwości wyszedł prezydent Tadeusz Ferenc, ale wszystko wskazuje na to, że nadal będzie musiał on liczyć na radnych Platformy Obywatelskiej. Oto, co powiedzieli na temat propozycji prezydenta radni klub PiS.

Marcin Fijołek, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Rzeszowa:

Pragnę zapewnić, że klub radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Rzeszowa nie zamierza wchodzić w żadne układy koalicyjne z prezydentem Ferencem. Nie wiem nic o tym, aby radni naszego klubu ani ktokolwiek inny prowadził jakiekolwiek rozmowy w tym zakresie. Chcę jednocześnie podkreślić, że Prawo i Sprawiedliwość mając szereg swoich pozytywnych propozycji dla Rzeszowa, wspiera i nadal będzie wspierać te przedsięwzięcia które służą rozwojowi miasta – to oczywiste, ale nie ma mowy o koalicji z Prezydentem. 

 

Robert Kultys, radny klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Rzeszowa:

Z oficjalnej koalicji na pewno nic nie będzie, bo mimo że generalnie wspieramy inwestycje i rozwój Rzeszowa w wielu aspektach, to jednak w kilku sprawach różnimy się z prezydentem. Jeżeli on nadal miałby kontynuować niektóre kontrowersyjne działania, to nie możemy brać za nie odpowiedzialności.

Uważamy na przykład, że czas skończyć z bezproduktywną wojną Rzeszowa z innymi gminami i szukać szans na rozwój miasta poprzez dalekosiężne wspólne plany. Trzeba także zintensyfikować planowanie przestrzenne, ponieważ w mieście pogłębia się chaos urbanistyczny, a tylko 16 proc. powierzchni miasta jest objęta planami. Nie zgadzamy się przy tym na bezładną zabudowę terenów rekreacyjnych.

Jest też wiele innych potrzeb, na które bezskutecznie zwracaliśmy uwagę prezydentowi – choćby pilną konieczność porozumienia się z Resovią w sprawie wspólnej budowy centrum lekkoatletycznego dla młodzieży, któremu pan prezydent zdaje się być niechętny.  

Dlatego we wszystkich dobrych sprawach będziemy dalej wspierać prezydenta, ale nie jesteśmy łasi na stanowiska w ratuszu i co do koalicji, to wolimy być w pewnym dystansie.

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: