Protest głodowy pod rzeszowskim Ratuszem !

RZESZÓW. Pan Dariusz, mieszkaniec Rzeszowa jest bezdomnym, w dodatku ojcem samotnie wychowującym dziecko. Dziś od samego rana postanowił protestować wobec sytuacji, jaka go spotkała. Jak sam podkreśla – nie stać go na wynajęcie mieszkania i wyżywienie swojej córki zarabiając najniższą krajową. Domaga się pomocy od miasta w postaci mieszkania socjalnego.

Oplakatowany samochód na mieleckich numerach rejestracyjnych stoi nieopodal rzeszowskiego Ratusza. Na szybach ma poprzyklejane kartki z wyjaśnienie DLACZEGO autor tego protestu PODJĄŁ GŁODÓWKĘ. Ludzie przechodzą, patrzą z politowaniem, inni składają swój podpis, jako gest poparcia dla człowieka, który posunął się do tak dramatycznego apelu o pomoc. Trudno w tej sytuacji mówić o rozwiązaniu, gdyż rozwiązania we właściwym tego słowa znaczeniu nie widać…

Od 9 lat jestem osobą bezdomną – mówi pan Dariusz –  Przez błąd urzędnika straciłem prawo do własnego mieszkania. Mam tylko meldunek. Ubiegając się przez 9 lat o mieszkanie socjalne, cały czas zostaję zbywany. Urzędnicy dają mi wprost do zrozumienia, że jestem nikim. Przed chwilą był tutaj jakiś pan z Urzędu Miasta i prosił, żebym stąd odjechał, bo wprowadzam w błąd opinie publiczną.

Zamierza Pan odjechać? – Nie, nie zamierzam, dopóki pan prezydent Ferenc się ze mną nie spotka. Prosiłem o to wielokrotnie. W 2010 roku wnosiłem pismo, w którym opisałem całą sytuację i to jak mnie traktują urzędnicy. Do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi… – mówi zrozpaczony pan Dariusz podnosząc w ręce dokument.

IMG_3572

Mężczyzna przyznaje, że jest zdeterminowany i zamierza głodować do skutku.  – To chyba nie moja wina, że ktoś, gdzieś, kiedyś się pomylił i dzisiaj nie mogę mieszkać we własnym mieszkaniu. Nie rozumiem tez tego, że czekam 9 lat na mieszkanie socjalne, skoro w Rzeszowie czas oczekiwania wynosi 7, a w niektórych przypadkach nawet 4 lata. Tym bardziej przez to widać, że jestem ignorowany – dodaje pan Dariusz.

Mężczyzna podkreśla, że najgorsze jest to, że nikt z urzędników nie chciał nawet zapoznać się z jego historią.

 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: