Podwykonawcy autostrady: GDDKiA to oszuśœci! Zobacz co działo się na drodze w Łańcucie. (FILM)

RZESZÓW/ŁAŃCUT. Przez prawie sześć godzin podwykonawcy odcinka autostrady Rzeszów-Jarosław blokowali dziś krajówkę nr 4 w Łańcucie. Na drogę wyjechało blisko 70. samochodów ciężarowych. Kierowcy i właściciele firm byli nieubłagani. Dopiero po kilkugodzinnych rozmowach z GDDKiA oraz zawarciu wstępnego porozumienia udało się odblokować ruch w tym rejonie.

prostest_autostrada1

Samochody ciężarowe pojawiły się na drodze krajowej nr 4 w Łańcucie około godz. 11:00. Kierowcy przez kilka godzin blokowali ruch i nie puszczali żadnych samochodów, z wyjątkiem pojazdów uprzywilejowanych. Pracownicy podwykonawców oraz właściciele firm w ten sposób domagali się zapłaty za wykonane pracę przy budowie wyjątkowo pechowego odcinka autostrady Rzeszów-Jarosław. Głównym wykonawcą tego odcinka A4 do 14 stycznia było polsko-słowackie konsorcjum, Polimex Mostostal S.A. i Doprastav a.s. GDDKiA zerwała z nimi umowę. – Do tej pory nie otrzymaliśmy zapłaty za pracę w listopadzie, grudniu i styczniu. Nie mamy jak pracować. Mamy na głowie kredyty, leasingi i grozi nam bankructwo, a nikt z tym nic nie robi. Pozostawiono nas z tym samym, a przecież podatki i ZUS musimy płacić. GDDKiA to oszuści! – złościli się właściciele firm blokujący drogę.

Blokujący drogę twierdzą, że rozmowy jakie przeprowadzali w przeciągu ostatnich dni z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie przyniosły żadnych efektów. – Nie mieliśmy wyjścia, dlatego też wyszliśmy na drogę. Jeśli nam nie zapłacą nie zejdziemy stąd, a nawet dołączą do nas kolejni – mówili podwykonawcy.

Na krajówce nie obyło się bez trudnych rozmów. Podwykonawcy spotkali się bowiem z dyrektorem rzeszowskiego oddziału GDDKiA w Rzeszowie oraz przedstawicielem firmy Polimex-Mostostal. – Na bieżąco regulowaliśmy należności konsorcjum – zapewniał dyrektor GDDKiA.

Kierowcy odblokowali drogą około godz. 17:00. Zapowiedzieli jednak, że jeśli jutro nie dostaną pisemnych zapewnień o wypłatach to wrócą na drogę. – Nie bierzemy takiej opcji pod uwagę. Dogadaliśmy się. Jutro o 09:00 mamy spotkanie na którym podwykonawcy mają nam przedstawić niezapłacone faktury. Zweryfikujemy je i zakończymy temat – kończy Bartosz Wysocki, z GDDKiA w Rzeszowie.

Na stronie rzeszowskiego oddziału pojawiła się informacja:

Otworzyliśmy nabory zgłoszeń należności od uprawnionych przedsiębiorców, którym za wykonaną pracę przy budowie odcinka autostrady A4 nie zapłaciło polsko-słowackie konsorcjum, Polimex Mostostal S.A. i Doprastav a.s. Mimo wezwań GDDKiA, konsorcjum budujące A4 Rzeszów – Jarosław, nie spłaciło bowiem swoich zobowiązań w stosunku do podwykonawców, usługodawców i dostawców. Odzyskanie niezapłaconych przez konsorcjum należności za prace wykonane i odebrane odbywać się będzie na podstawie Kodeksu Cywilnego 6471 oraz specustawy z dnia 28 czerwca 2012 roku o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców.

Do 13 lutego 2014 roku do oddziału GDDKiA w Rzeszowie mogą zgłaszać się wszyscy poszkodowani przez konsorcjum budujące A4 Rzeszów-Jarosław. Umożliwi to wszystkim uprawnionym przedsiębiorcom odzyskanie niezapłaconych przez konsorcjum należności za prace wykonane i odebrane.

 

 

 

komentarze 2 do “Podwykonawcy autostrady: GDDKiA to oszuśœci! Zobacz co działo się na drodze w Łańcucie. (FILM)”

  1. xdf napisał(a):

    i bardzo doborze!!!!!!!!! powinni zablokować pół Polski..

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  2. Waldi napisał(a):

    A głosu to w Rzeszowie nie mają, żeby jakiś komentarz dać do materiału filmowego tak jak w sanoku to robią

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Napisz komentarz: