Nie Ikea, a Agata Meble - czyli pomysł na działki przy al. Powstańców Warszawy w sąsiedztwie os. Nasz Gaj

RZESZÓW. Było głośno, nerwowo i kontrowersyjnie. Radni długo dyskutowali, czy zgadać się na zabudowę części terenów po ogródkach działkowych kolejnym wielkopowierzchniowym sklepem.

Pomysłów na zagospodarowanie działek po byłych ogródkach działkowych „Nasz Gaj” od dawna nie brakuje.

Część trenów w rejonie al. Sikorskiego i al. Powstańców Warszawy znajduje się w rękach prywatnych, więc rada miasta na wniosek mieszkańców chciała zabezpieczyć je przed zbytnią zabudową. Stąd miasto przystąpiło do opracowania Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, a więc dokumentu, który określi co może, a co nie może powstać w tym miejscu. Plan miał obejmować teren o powierzchni 10 ha, ale ostatecznie radnym przedstawiona została skrócona o połowę wersja.

Na razie planem objęty został teren 5 ha na odcinku od al. Powstańców Warszawy do ul. Nowowiejskiej, czyli w miejscu, gdzie powstają już bloki mieszkaniowe osiedla Nasz Gaj:

fot. MWM Architekci. Wizualizacja powstającego osiedla Nasz Gaj

fot. MWM Architekci. Wizualizacja powstającego osiedla Nasz Gaj

W części usytuowanej bliżej alei Powstańców Warszawy zaproponowana została budowa sklepu wielkopowierzchniowego.

Robert Kultys (radny PiS) zdradził, że budową zainteresowany jest sklep Agata Meble. – Tym bardziej mnie to cieszy, bo to polski sklep! – przekonywał opornych radnych PO. – Wiem, że mieszkańcy chcieliby tu sklep Ikea, ale musimy pamiętać, że polska firma płaci podatki tutaj i to ją powinniśmy wspierać. Rozwija się budownictwo mieszkalne, więc taki sklep jest tutaj potrzebny, żeby mieszkańcy nie musieli jeździć do Krakowa – mówił.

Platforma Obywatelska utrzymywała, że miastu nie są potrzebne kolejne ogromne sklepy. W rejonie al. Powstańców Warszawy są już Leclerc, Tesco, Galeria Nowa i Plaza. – Stawiajmy na tworzenie miejsc pod budownictwo biurowe. Jest trend budowania biur wysokiej klasy, do których skutecznie przyciąga się  zagranicznych inwestorów, tworzących miejsca pracy outsourcingowe – argumentował Andrzej Dec, PO. – Nie potrzebujemy kolejnych blaszaków.

Kultys przekonywał, że Agata Meble blaszaków nie buduje. Sprawdził, że buduje ona dwukondygnacyjne sklepy.

Tym wspaniałym terenom inwestycyjnym groziło zabudowanie całkowicie przez zbiór blaszanych hipermarketów. Dlatego jeszcze w tamtej kadencji klub Prawa i Sprawiedliwości na prośbę mieszkańców postawił inwestorom warunek, aby inwestycja komercyjna powstała tylko bezpośrednio przy alei Powstańców Warszawy, natomiast teren w głębi w całości przeznaczyć na zabudowę mieszkaniową. Inwestor w końcu przystał na nasz warunek i dlatego popieramy uchwalenie planu, który odzwierciedlał te ustalenia – mówił radny PiS.

PO uznało, że do tej pory PiS zarzucało, że to deweloperzy rządzą miastem. – Teraz można powiedzieć, że miastem rządzą deweloperzy wespół z PiS – komentował Andrzej Dec.

Ostatecznie radni Rozwoju Rzeszowa i PiS przyjęli opracowany Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Przeciw zagłosowało PO.

Pomysł powstania przy ulicy dwukondygnacyjnego salonu meblowego chyba jest interesującym rozwiązaniem dla miasta. Teraz chcemy dopilnować, aby na części planu położonej bardziej na zachód, która jest dopiero w opracowaniu, zastosować podobne strefowanie i różnorodność funkcji z wykluczeniem blaszaków – komentuje Robert Kultys.

 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

komentarze 2 do “Nie Ikea, a Agata Meble - czyli pomysł na działki przy al. Powstańców Warszawy w sąsiedztwie os. Nasz Gaj”

  1. kika napisał(a):

    wolelibysmy ikee,bo agata mimo polska ale drozsza …

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • buła napisał(a):

      Może droższa, ale ładniejsza i jakościowo lepsza, a nie ten zimny bubel spod skandynawskiej siekiery.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Napisz komentarz: