Liczba pediatrów dramatycznie spada. Efekt? 1 lipca zamykają pediatrię w Kolbuszowej

PODKARPACIE. Szpital SP ZOZ w Kolbuszowej robił co mógł, aby utrzymać oddział.  Jak wygląda sytuacja w regionie?

W końcu zapadła trudna decyzja: oddział pediatryczny zostaje zamknięty na dwa miesiące. W okresie lipca i sierpnia najmłodsi pacjenci będą musieli szukać opieki medycznej, gdzie indziej.

Co spowodowało tak drastyczne posunięcie? O komentarz poprosiliśmy wicedyrektora szpitala, ten jednak zasłonił się brakiem upoważnienie do rozmów z mediami. Dyrektor placówki był nieuchwytny.

Wiadomo jednak, że powodem decyzji o zamknięciu pediatrii były braki kadrowe. Liczba pediatrów w całym kraju drastycznie spada, a to przekłada się na coraz większe trudności ze skompletowaniem załogi.

Problem jest i to duży. W Polsce zlikwidowano już ponad 40 oddziałów pediatrii – przyznaje dr Adam Siembab, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku. – Absurdem jet to, że opłaca się otwierać oddziały okulistyczne, chirurgię jednego dnia, kardiologię inwazyjną, czyli coś, co jest dochodowe, a nie to, czego brakuje. Z roku na rok pediatrów jest co raz mniej, młodzi ludzie coraz rzadziej decydują się na tę specjalizację. A szkoda, bo powinniśmy przestać rozpatrywać wszystko w kategoriach pieniędzy. To zdrowie i rodzina powinny być najważniejsze. A rodzina, to przecież dzieci – podkreśla.

„Odetchnęliśmy z ulgą”
Sytuacja w sanockim szpitalu jest lustrzanym odbiciem sytuacji w Kolbuszowej. – Dla nas pediatria jest małą perełką. Niedawno otworzyliśmy „Strefę Rodzica”, współpracujemy z miejską biblioteką, z której panie przychodzą i czytają dzieciom książki, co jest ewenementem w sakli kraju. Mamy ultrasonograf dziecięcy, spirometr dziecięcy – wymienia dr Siembab. – I przede wszystkim, mamy kadrę lekarzy i rezydentów, którzy pracują całym sercem.

Obecnie w szpitalu w Sanoku zatrudnionych jest 9 pediatrów. Tendencje jest zwyżkowa. – Cały czas obserwujemy sytuację w kraju i w regionie. Z ulgą odetchnęliśmy, że ten problem już nas nie dotyczy – mówi dyrektor.

Co się zmieniło? Jak podkreśla nasz rozmówca, sytuację szpitala miała uratować zmiana na stanowisku ordynatora i podjęcie się nowych przedsięwzięć.

Co dalej?
Kolbuszowski szpital przez dwa najbliższe miesiące ma zadecydować, co dalej z oddziałem pediatrycznym. Jeśli nie uda się, znaleźć nowych pracowników, może dojść do sytuacji, w której oddział zostanie zlikwidowany.

Rodzice ze swoimi pociechami będą musieli odwiedzać placówki w Rzeszowie, Mielcu, Tarnobrzegu i Nowej Dębie. W czasie wakacji mogą szukać pomocy pediatrycznej m.in. w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie przy ul. Lwowskiej. W regionie jest w sumie 21 oddziałów pediatrycznych.

Więcej rezydentur
Lekiem na brak specjalistów może okazać się otworzenie nowego kierunku na Uniwersytecie Rzeszowskim. Od października uczelnia będzie kształciła przyszłych lekarzy. W pobliżu Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie powstaje Zakładu Nauk o Człowieku Uniwersytetu Rzeszowskiego. W budynku uruchomione zostaną katedry: Anatomia Prawidłowa i Patologiczna Człowieka, Histologia z Embriologią oraz Medycyna Sądowa.

Ale bez większego wsparcia Ministerstwa Zdrowia, nie wiele się zmieni. Tylko na wiosnę br. resort przyznał województwu podkarpackiemu zaledwie 40 miejsc rezydenckich, z czego tylko 5 dla pediatrów. Dla porównania, w województwie małopolskim ogólna liczba rezydentur wynosi 192, dla pediatrów – 12. Większe wsparcie ministerstwa przełoży się na większą liczbę lekarzy.

Powodem braku pediatrów na pewną są też pobory, które są niższe w stosunku do zarobków na innych specjalizacjach – dodaje dr Adam Siembab.

Z badań ogólnopolskiego portalu wynagrodzeń wynika, że pediatrzy zarabiają w granicach 3 848 – 7 630 zł. Mediana zarobków wynosi 5 512 zł.

Co powinno się zmienić, aby sytuacja z dostępem do służby medycznej najmłodszych pacjentów uległa poprawie? Wkrótce komentarz Rzecznika Praw Dziecka.

fot. nagłówek: flickr.com/Ellen macdonald

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: