Konieczne zmiany w rzeszowskiej oświacie

RZESZÓW. Za mało pieniędzy, zbyt liczne klasy i niskie wyniki rzeszowskich maturzystów – to główne problemy oświaty, z jakimi boryka się stolica Podkarpacia. Czy można, a jeśli tak, to, w jaki sposób je poprawić? Właśnie o tym dyskutowano na debacie pod nazwą „Oświata w Rzeszowie – wyzwania przyszłości”. W spotkaniu wzięli udział samorządowcy, dziennikarze, nauczyciele, dyrektorzy oraz rodzice.

szumny

Waldemar Szumny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa

Inspiracją do dyskusji były rankingi dotyczące poziomu edukacji w mieście. Wyniki obnażyły dramatyczną sytuację, w której zaprezentowano (w miesięczniku „Perspektywy”) 500 liceów oraz w kolejności ich poziom nauczania. Okazuje się, że najlepsze rzeszowskie liceum, Sióstr Prezentek znalazło się na 13. miejscu. II LO im. Leopolda Lisa-Kuli zajęło 184 miejsce, a dwa następne IV LO im. Mikołaja Kopernika i I LO im. ks. Stanisława Konarskiego znalazły się dopiero w trzeciej setce. Reszta rzeszowskich ogólniaków uplasowała się poza rankingiem. (!)

Czy konieczne są zmiany w rzeszowskiej oświacie? – Rozmowa z Waldemarem Szumnym, vice-przewodniczącym Rady Miasta Rzeszowa, obecnym podczas debaty.

Rzeszów24.pl – Czy coś niepokojącego dzieje się w rzeszowskiej oświacie ?

Waldemar Szumny Ostatnie rankingi miesięcznika „Perspektywy” najlepszych szkół ponadgimnazjalnych w Polsce nie wypadają dobrze dla naszego miasta, temat niskiego finansowania rzeszowskiej oświaty porusza nawet raport ekonomiczny sporządzony przez amerykańską agencję ratingową Fitch Ratings w grudniu 2013 roku. Dlatego muszą nastąpić zasadnicze zmiany w podejściu do kształcenia i nauczania. Poza tym – co jest niezwykle istotne – zarządzanie oświatą przez ostatnie lata i wpływ decydentów na decyzje dyrektorów szkół każą poważnie zastanowić się nad autonomią tych szkół. Dyrektorzy winni mieć poczucie podmiotowości i być niezależni od orientacji politycznej władz samorządowych. W pierwszej kolejności to rodzice, nauczyciele i uczniowie mają być dla nich partnerami w ustalaniu kierunku działania zarządzanych przez nich placówek.

 Rzeszów24.pl – Czy piątkowa debata „Oświata w Rzeszowie – wyzwania przyszłości” przyniosła Pana zdaniem jakieś konkretne wnioski?

Waldemar Szumny Spotkanie zorganizowane zostało przez niezależny portal, można było oczekiwać, że dyskusja będzie rzeczowa, ponadpartyjna i konstruktywna. Osobiście zwracałem się z prośbą o wzięcie w niej udziału do sporej liczby dyrektorów rzeszowskich szkół – ich spostrzeżenia i wnioski mogą przecież zostać wykorzystane do poprawy sytuacji i niezbędnych zmian w lokalnej edukacji. Wszystkim nam przecież powinno zależeć – ponad politycznymi podziałami – na porządnym wykształceniu młodzieży oraz wysokiej jakości lokalnego nauczania. Zgodnie z oczekiwaniami w dyskusji podjęto wiele kluczowych problemów rzeszowskiej oświaty, wzięli w niej udział samorządowcy, nauczyciele oraz dziennikarze i rodzice zaniepokojeni ostatnimi doniesieniami na temat miejskich wyników nauczania. Jedynymi nieobecnymi byli dyrektorzy rzeszowskich szkół – pojawił się jeden dyrektor, lecz nie zabrał głosu.

Rzeszów24.pl Ale przecież dyrektor szkoły, sprawując nadzór pedagogiczny i kierując placówką, jest bardzo ważnym ogniwem całego systemu. Jak Pan wobec tego ocenia tak liczną nieobecność?

Waldemar Szumny Na pewno warto postawić pytanie o przyczyny nieobecności kadry kierowniczej rzeszowskich szkół i placówek oświatowych. Przecież otwarta profesjonalna debata oświatowa powinna wzbudzić zainteresowanie wszystkich dyrektorów. Liczyć wręcz należało na ich aktywny udział w jej drugiej części i skierowanie pytań lub sformułowanie pomocnych tez w celu poprawy sytuacji. Ich nieobecność, mimo ogromnego nagłośnienia i wcześniejszych zapowiedzi planowanej debaty, daje do myślenia. Czy nie mają własnych pomysłów na poprawę jakości kształcenia, czy też wiary w to, że w obecnych realiach cokolwiek można jeszcze zmienić? Trudno bowiem przypuszczać, że w ogóle nie są zainteresowani tematyką, która dotyczy ich samych oraz kierowanych przez nich placówek.

Rzeszów24.pl A może czegoś się bali?

Waldemar Szumny Proszę jednak pamiętać, że stanowisko dyrektora szkoły nie jest funkcją zwykłego urzędnika zobowiązanego do wykonywania poleceń zwierzchników. Dyrektor szkoły, w porozumieniu z pozostałymi podmiotami, realizuje wizję szkoły w granicach obowiązującego prawa. Właśnie dlatego funkcję dyrektora powierza się w konkursie na okres 5 lat, a władze samorządowe przed upływem tego czasu nie mogą dyrektora zwolnić ani też wpływać na jego decyzje – przynajmniej formalnie, co wynika z odpowiednich zapisów ustawy o systemie oświaty. Gdy dzieje się inaczej, to szkoły zaczynają tracić autonomię, bez której trudno mówić o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Taki pełzający system nakazowy świadczyłby zawsze o poważnym nadwyrężeniu i niezrozumieniu przez władze samorządowe reguł funkcjonowania w strukturach demokratycznych.

Rzeszów24.pl Co zatem z tą oświatą: dobrze czy źle?

Waldemar Szumny Przez ostatnie 10 lat sytuacja oświaty w mieście różnie się układała. Między innymi na remonty budynków szkolnych przeznaczano raz więcej, raz mniej środków, słabiej jednak wypadało finansowanie spraw czysto edukacyjnych: miasto zlikwidowało możliwość doskonalenia i wspomagania nauczycieli w formie doradztwa metodycznego, pojawiły się nie zawsze przemyślane decyzje o zamykaniu i łączeniu szkół, zabrakło dopełnienia systemu skutecznego motywowania młodzieży do nauki, zwłaszcza tej wyróżniającej się osiągnięciami i mającej sprecyzowane uzdolnienia i oczekiwania. Stąd istnieje potrzeba zorganizowania nadzwyczajnej oświatowej sesji Rady Miasta – po południu we wtorek 11 marca – gdzie korzystając z wiedzy i doświadczenia niektórych radnych ze wszystkich klubów, spróbujemy wspólnie zastanowić się, co dalej z oświatą w Rzeszowie.

Rzeszów24.pl Dziękuję za rozmowę.

Waldemar Szumny Dziękuję.

 

 

 

 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: