Kolejna kładka jest niepotrzebna?

RZESZÓW. W ratuszu ciągle myślą i analizują. Pomysłów nie brakuje.

Pod koniec 2013 roku absolwentki Politechniki Rzeszowskiej  opracowały futurystyczną wizję nowej kładki nad aleją Piłsudskiego w okolicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Oryginalna forma przejścia nad ruchliwa aleją miałaby rozwiązać problem i odseparować ruch kołowy od pieszego.

Według wizji obiekt miał połączyć skrzyżowanie al. Piłsudskiego z ulicą Targową, a więc właśnie w miejscu, gdzie rzeczywiście dochodzi do zatorów drogowych. Wyznaczenie buspasów na alei spowodowało, że ruch po arterii w godzinach szczytu jest wyjątkowo trudny. Likwidacja sygnalizacji świetlnej, która dodatkowo przytrzymuje ruch, udrożniłaby przepływ pojazdów. Miasto nad nową, drugą po okrągłej kładce przeprawą zastanawia się od dłuższego czasu.

Prezydent Tadeusz Ferenc zlecił urzędnikom miejskim analizę ruchu zarówno na wspominanym skrzyżowaniu, jak i na wcześniejszym: al. Piłsudskiego z ul. Asnyka.

Na sesji Rady Miasta Rzeszowa (26.05.) na pytania radnych o plany miasta, obecny na sali wiceprezydent Marek Ustrobiński odpowiedział, że nie są na tyle zaawansowane, aby można było na ich temat dyskutować. – Jesteśmy otwarci na propozycje studentów, których mamy bardzo zdolnych w mieście. Ale jest za wcześnie, aby mówić o kosztach i konkretnych decyzjach – mówił wiceprezydent.

Zapewnił, że jeśli faktycznie wizja budowy kolejnej kładki się przybliży, radni zostaną o tym poinformowani, bo przecież to od nich będzie zależało, czy zgodzą się na przeznaczenie pieniędzy na nową inwestycję. Takie inwestycje do tanich nie należą – okrągła kładka nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką kosztowała ok. 12,4 mln zł.

Pomysł budowy kolejnej kładki nie podoba się radnemu Robertowi Kultysowi, który prywatnie jest architektem.

Nie powinniśmy separować ruchu od Środmieścia! Ruch powinien odbywać się płynnie, a wyznaczenie kolejnych barier architektonicznych jest błędem – mówił.

fot. Skanska

fot. materiał prasowy Skanska

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: