Kobiety na egzaminie w WORD. Główny problem? Co to ABS

RZESZÓW. Statystyki zdawalności egzaminów na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Rzeszowie wciąż nie zachwycają, a pewnych błędów potencjalni kierowcy nie są wstanie się oduczyć. Z czym najczęściej sobie nie radzą?

 

20150113_124143W przypadku egzaminów teoretycznych, zwłaszcza kobiety, mają problem z odpowiedzią na pytanie o ABS (system zapobiegania blokowaniu kół podczas hamowania – wyj. red.), nie potrafią wytłumaczyć do czego on służy – mówi Marek Ząbek, dyrektor WORD.

Zarówno mężczyźni i kobiety nie potrafią zdefiniować, kto ma pierwszeństwo w przypadku ruchu kierowanego przez policjanta. Wskazują na znaki drogowe, a zgodnie z przepisami w takiej sytuacji liczy się tylko to, co pokazuje policjant – podkreśla Ząbek. Startujący do miana kierowców mają też kłopoty ze wskazaniem właściwej prędkości w stosunku do pory dnia.

Na egzaminie praktycznym w dalszym ciągu dużą trudność sprawia „zrobienie łuku” oraz ruszanie na wzniesieniu z hamulca ręcznego. – Gdy samochód dwa razy zgaśnie, egzamin jest automatycznie przerywany – zaznacza dyrektor WORD. – Nie możemy zrozumieć dlaczego ludzie nie radzą sobie na placu, zawłaszcza przy manewrze cofania po łuku i dlaczego, kiedy wyruszą w miasto, wyraźnie nie zatrzymują się przy zielonej strzałce umieszczonej pod sygnalizatorem, tylko zwalniają rozglądając się, czy ktoś nie przechodzi przez przejście i jadą dalej – dodaje.

W styczniu zdawalność egzaminu teoretycznego wynosiła 38 proc., praktycznego – 43 proc. W stosunku do poprzedzającego go miesiąca teoria egzaminowanym poszła nieco gorzej, bo spadła o 2 proc.

Koszt egzaminu teoretycznego wynosi 30 zł, praktycznego 140 zł.

Ewelina Nawrot

 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: