Dębica tłumaczy się z afery. Dlaczego mieszkańcy nie zostali wpuszczeni na spotkanie z prezydentem RP?

DĘBICA / PODKARPACIE. Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego na Podkarpaciu okazała się toczyć wokół społecznych pretensji. Te tym razem dotyczą afery w urzędzie miejskim w Dębicy. Dlaczego młodzi ludzie nie zostali dopuszczeni do konfrontacji z prezydentem kraju?

Około 10 minutowy filmik nagrany przez „Dębiccy Patrioci” w ciągu kilku dni został obejrzany ponad 100 tys. razy. Zbuntowani młodzi ludzie nie rozumieją, dlaczego nie zostają wpuszczeni na spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowskim, które rzekomo miało być wcześniej zapowiedziane jako otwarte.

Na spotkanie nie wpuszczono naszych działaczy i sympatyków, oraz mieszkańców Dębicy, traktując nas jak ludzi drugiej kategorii – komentują zdarzenie.

On jest dla ludzi, czy ludzie dla niego? No ja się pytam, dla kogo on jest? – mówi na nagraniu starszy mężczyzna.

Mi powiedzieli, że jest zamknięte, że tylko dla urzędników. To powiedziałem, że idę zapisać się na urzędnika! – dodaje inny.

Reszta ludzi to wyrzutki, które są niepotrzebne, albo są potrzebne tylko wtedy kiedy trzeba zagłosować. Po co się w ogóle ogłasza, że przyjedzie? – padają następne komentarze.

Prezydent Bronisław Komorowski w trakcie wizyty w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie

Prezydent Bronisław Komorowski w trakcie wizyty w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie


Urzędnicy miejscy tłumaczą incydent

Przez długi czas zebrani w dębickim magistracie mieszkańcy nie mogli doczekać się odpowiedzi na pytanie, jaką formę ma spotkanie: otwartą czy zamkniętą.

Redakcja Rzeszów24.pl postanowiła to wyjaśnić.

Piątkowe spotkanie z prezydentem Komorowskim odbyło się w sali sesyjnej i było zamknięte, czyli tylko dla zaproszonych osób. Listę musieliśmy bardzo ograniczyć i dać do akceptacji w kancelarii prezydenta – mówi Katarzyna Rokosz z wydziału przedsiębiorczości Urzędu Miejskiego w Dębicy.

Zdarzenie uwiecznione amatorskim nagraniem postawiło w negatywnym świetle wizytę prezydenta RP w Dębicy. – Doszło do nieporozumienia. Spowodowane było to tym, że pan prezydent mógł się spotkać z mieszkańcami wcześniej, mogli wziąć od niego autografy, porozmawiać. Tak też się stało, ale na spotkanie przyszło tylko kilka osób – wyjaśnia.

Dodaje, że informacja o otwartym spotkaniu z mieszkańcami była opublikowania na stronie internetowej urzędu miejskiego.

Sala sesyjna jest za mała na organizację takich spotkań, każdy został dokładnie sprawdzony przed wejściem i zgodnie z sugestią BOR-u nie mogliśmy nikogo na nie wpuszczać. Tym bardziej, że wejście gości odbywało się do godziny 14.10 a ci ludzie przyszli znacznie później – tłumaczy Katarzyna Rokosz.

Zapewnia, że burmistrz nie mógł wyrazić zgody na wzięcie udziału w spotkaniu innych niż wpisane na liste osób.

Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Dębicy z całą pewnością pozostawiła mały niesmak. – Nie będę tego komentować – słyszymy.

ZOBACZ NAGRANIE ZE SKANDALU W DĘBICY

 

 

Jeden komentarz do “Dębica tłumaczy się z afery. Dlaczego mieszkańcy nie zostali wpuszczeni na spotkanie z prezydentem RP?”

  1. Andrzej napisał(a):

    Jak za stalinowskich czasow a POtem przeniesione do IIIPOstkomuny tylko sami swoi,zreszta nie ma sie co dziwic,wystarczy zobaczyc cale otoczenie dozorcy zyrandola i wszystko wiadomo.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Napisz komentarz: