Czy będzie zakaz wjazdu na rzeszowski deptak?

RZESZÓW. Miasto przygotowuje się do remontu deptaka przy ul. 3 Maja, ale czy faktycznie taka inwestycja ma sens w sytuacji, kiedy deptak  funkcjonuje tylko z nazwy a w rzeczywistości jeżdżą tędy samochody?

Należałoby najpierw wprowadzić w tym rejonie całkowity zakaz poruszania się autami. To właśnie one swoim ciężarem niszczą nawierzchnię ulicy i w ten sposób kostka się zapada. Dlatego remont wydaje się bezsensowny. Tak komentuje sprawę pani Marzena, która w czasie weekendu lub świąt przychodzi tutaj, aby pospacerować.

Remont jest niezbędny – przekonuje z kolei Kazimierz Rochecki, przewodniczący rady osiedla Śródmieście Północ. Jego zdaniem należy też wziąć pod uwagę opinie mieszkańców i zmienić zasady wjazdu samochodów na rzeszowski deptak. Nie może być tak, że spacerowicze będą zobligowani do ustąpienia pierwszeństwa samochodom przejeżdżającym przez rzeszowską starówkę – tłumaczy Rochecki. I jak dodaje – wyjątek można uczynić dla mieszkańców kamienic znajdujących się przy deptaku lub osób prowadzących tutaj działalność gospodarczą, w tym dostawców towaru do sklepów i restauracji.

Tymczasem zasięgnęliśmy w tej kwestii także opinii wśród urzędników. Jerzy Tabin, dyrektor Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów w Rzeszowie, powiedział, że aktualnie wjazd w strefę „A”, czyli na Plac Farny, ul. 3 Maja, Grunwaldzką i Kościuszki mają tylko samochody posiadające taką kartę. Natomiast karta typu „B” pozwala na przejazd al. Pod Kasztanami. Te upoważnienia wydawane są tylko w uzasadnionych przypadkach – zaznacza dyrektor MATiP.

Całkowitego zakazu na rzeszowską starówkę nie można jednak wprowadzić, gdyż to skutecznie uniemożliwiłoby swobodne funkcjonowanie w tym rejonie zarówno mieszkańcom jak i osobom prowadzącym tutaj swój biznes.

IMG_8323

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: