Co dalej z pracownikami Rzeszowskich Zakładów Graficznych?

RZESZÓW. W miniony czwartek (27 marca) prezes Rzeszowskich Zakładów Graficznych przekazał zwolnionym dyscyplinarnie pracownikom nowy dokument dotyczący rozwiązania umowy z WINY PRACODAWCY. Sprawa wyglądała o tyle ciekawie, ponieważ prezes Kamil Kacaliński nagle zmienił zdanie a swojej decyzji nie chciał komentować. Pytanie „Dlaczego?” I co nim kierowało, nadal pozostaje aktualne i bez odpowiedzi.Tymczasem 49 z 62 pracowników dostało dyscyplinarne zwolnienia z pracy. Choć niektórym z nich udało się dojść do porozumienia z zarządem spółki, to 15 zwolnionych, dzisiaj (31.03) oddało sprawę do sądu. Część osób po negocjacjach z pracodawcą zgodziła się na zwolnienie za porozumieniem stron, ale są i tacy, którzy nie zdecydowali się na kompromis. Większość zwolnionych przepracowała w Rzeszowskich Zakładach Graficznych po 30 lat.Wśród wyrzuconych na bruk są także małżeństwa. Zdesperowani pracownicy RZG szukali już pomocy między innymi u prezydenta Rzeszowa, którego odwiedzili podczas ostatniej sesji Rady Miasta a także w Państwowej Inspekcji Pracy. Tymczasem jak powiedziała nam była pracownica Zakładów, Małgorzata Bielak – przygotowaliśmy własną propozycję rozstania się z zakładem i czekaliśmy do poniedziałku do godziny 13.00 na odpowiedź prezesa. Jednak odpowiedzi nie było, więc sprawa została skierowana do Sądu Pracy.

Termin rozprawy jeszcze nie jest znany.

 

 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: