"Cichy zabójca" w Rzeszowie. 2 osoby nie żyją

PODKARPACIE. Niedziela upłynęła pod znakiem tragicznych informacji. 25-latek z Rzeszowa oraz 47-latek z powiatu dębickiego zatruli się tlenkiem węgla i zmarli. Zaczadzeniu uległa też 4-osobowa rodzina, która trafiła do szpitala.W niedzielę około godziny 18:00 stwierdzono zgon mężczyzny, którego ciało policjanci znaleźli w mieszkaniu przy ul. Kochanowskiego w Rzeszowie. Wstępną przyczyną śmierci 25-latka było zatrucie czadem. Strażacy odnotowali wysokie stężenie trującej substancji.

Następna interwencja miała miejsce w powiecie dębickim w m. Nagoszyn. Służby wezwała do mieszkania kobieta, która nie otrzymywała znaku od syna przebywającego od kilkunastu minut w łazience. 47-latek zmarł w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.

Do tragedii mogło dojść także w Stalowej Woli. W mieszkaniu, gdzie wydobywał się czad przebywali 40-letnia kobieta i trójka dzieci w wieku 17, 13 i 8 lat. Kobieta przyznała, że dzieci skarżyły się na ból głowy. Wezwała pogotowie, gdy w łazience zemdlała jej 13-letnia córka.

Jak zmniejszyć ryzyko zatrucia tlenkiem węgla? Jednym ze sposobów jest instalacja specjalnego czujnika. Wykrywa on czad i alarmem dźwiękowym ostrzega domowników.

(az)

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: