Były marszałek Podkarpacia może być sądzony w Rzeszowie

Wiele wskazuje na to, że Mirosław Karapyta – były wojewoda i marszałek woj. podkarpackiego – stanie przed sądem w Rzeszowie, a nie w Przemyślu. Przemyski Sąd Okręgowy wydał w środę postanowienie, iż proces Karapyty oraz pięciu innych oskarżonych powinien toczyć się przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie. Nie jest ono jednak póki co prawomocne.

– W dniu dzisiejszym (27 kwietnia – red.) Sąd Okręgowy w Przemyślu rozpoznawał wniosek obrońcy jednego z oskarżonych Stanisława T. Obejmował on 7 osób, w tym głównego oskarżonego Mirosława K., aby wyłączyć do odrębnego rozpoznania i przekazać te sprawy do Sądu Rejonowego w Rzeszowie – mówi w rozmowie z portalem rzeszow24.pl rzecznik prasowy, a zarazem sędzia Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer.

– Sąd ten wniosek uwzględnił częściowo, bo nie w stosunku do siedmiu, lecz w stosunku do sześciu oskarżonych, m.in. w stosunku do Mirosława K. Wyłączył sprawę tych sześciu oskarżonych do odrębnego rozpoznania i już po wyłączeniu uznał się niewłaściwym rzeczowo do rozpoznania spraw tych oskarżonych i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w Rzeszowie. To przekazanie jest zaskarżalne – tłumaczy sędzia.

Wszystkim stronom przysługuje zażalenie, na które mają 7 dni.

Mirosław Karapyta, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska oraz publikację wizerunku, usłyszał łącznie 16 zarzutów, głównie korupcyjnych. Od samego początku przekonuje, że jest niewinny.

 

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: