Buspasy jednak 1+2. Miasto szykuje się do zmian

RZESZÓW. Zaledwie dwa dni po wprowadzeniu zmiany organizacji ruchu w postaci buspasów, urzędnicy myślą już kolejnych zmianach.

Buspasy w stolicy innowacji pojawiły się w czwartek (7 maja), a już w piątek w ratuszu zrodziła się myśl, aby kierowcom usprawnić nieco poruszanie się po mieście. Mimo, że urzędnicy stanowczo zapewniają, że kierowcy na buspasy nie narzekają i świetnie sobie radzą, to i tak chcą wprowadzić oznaczenie takie, jakie funkcjonuje na al. Sikorskiego.

Poza autobusami, pojazdami uprzywilejowanymi i taksówkami, po nowych buspasach poruszać się będą mogli także kierowcy samochodów osobowych przewożący przynajmniej dwóch pasażerów. Na ulicach i znakach drogowych wkrótce zobaczymy oznaczenie „1+2”.

Ale nie tak prędko. Nowe oznaczenie pojawi się może pod koniec tygodnia – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Skąd taka zmiana? – Po tym, co żeśmy zaobserwowali nie ma strasznego ruchu na bus pasach, a dodatkowe ułatwienie dla kierowców się przyda. Przed wprowadzeniem buspasów faktycznie dzwonili i narzekali, że będzie paraliż, ale od czwartku nie mamy ani jednego takiego telefonu. Kierowcy sobie poradzili – zapewnia Chłodnicki.

Na łącznie 6 km trasy buspasów trzeba będzie namalować dodatkowe oznaczenie i wprowadzić zmiany na znakach drogowych. – Koszt będzie niewielki. Około kilku tysięcy – słyszymy w ratuszu.

Przypomnijmy, że buspasy obowiązują w dni powszednie od 6.30 do 9.30 oraz 14.30 do 17.30. Wyjątkiem jest aleja Sikorskiego, gdzie funkcjonują od 7 do 17.

Na al. Sikorskiego też metodą "prób i błędów" wprowadzano różne zmiany w związku z buspasami. Takie samo pojawi się na nowych buspasach w centrum miasta.

Na al. Sikorskiego też metodą „prób i błędów” wprowadzano różne zmiany w związku z buspasami. To odnoszące się do korzystania z nich także przez samochody osobowe z przynajmniej trzema osobami wewnątrz („1+2”) pojawi się także w centrum miasta.

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: