Bilety na Derby Rzeszowa już w sprzedaży! „Kto nie pęknie ten wygra”

We wtorek rozpocznie się sprzedaż biletów na derbowy pojedynek, który już w najbliższą sobotę (21 bm.) zostanie rozegrany na Stadionie Miejskim w Rzeszowie.

Gospodarz sobotniego meczu derbowego na Stadionie Miejskim ustalił jedną cenę biletów dla uczestników imprezy. Wejściówki kosztować będą 20 zł. Sprzedaż biletów na trybunę Resovii odbywać się będzie w dwóch miejscach, w następujących terminach.

Wrzesień 2012 - 74. derby Rzeszowa. Resovia pokonuje Stal Rzeszów 1:0

Wrzesień 2012 – 75. derby Rzeszowa. Resovia pokonuje Stal Rzeszów 1:0

Sekcja Piłki Nożnej – pokój 106, I piętro w budynku klubowym:

17.11, wtorek – 11:00 – 14:00
18.11, środa – 09:00 – 14:00
19.11, czwartek – brak sprzedaży!
20.11, piątek – 09:00 – 14:00

Sklep Kibica Resovii – parter w budynku klubowym:

17.11, wtorek – 17:30 – 18:30
18.11, środa – 17:30 – 18:30
19.11, czwartek – 17:30 – 18:30
20.11, piątek – 17:30 – 19:00

Do zakupu biletu potrzebne jest podanie tylko i wyłącznie imienia, nazwiska oraz numeru pesel! Natomiast dokument ze zdjęciem potwierdzający tożsamość należy mieć przy sobie w dniu meczu podczas wejścia na stadion!

UWAGA: w dniu meczu bilety dostępne na godzinę przed spotkaniem tylko w kasie stadionu miejskiego, ilość ograniczona (100 szt.)!

Zbiórka Kibiców Pasiaków zaplanowana jest na godzinę 9:30, na Stadionie Resovii skąd pochodem fani biało-czerwonych udadzą się na Stadion Miejski by dopingować naszych piłkarzy!

Tak prezentują się wejściówki przygotowane przez organizatora spotkania. Foto: cwks-resovia.pl

Tak prezentują się wejściówki przygotowane przez organizatora spotkania. Foto: cwks-resovia.pl

 



psPiotr Szkolnik: „Kto nie pęknie ten wygra”

– „Mijają lata nieprzerwanie pędzi czas” – tak śpiewa jedna z gwiazd popularnej ostatnio w Polsce muzyki disco-polo. W zimie „stuknie” Panu 8. lat pobytu w Resovii to kupa czasu…

– Owszem lata lecą ale staram się trzymać poziom. Zdaję sobie sprawę z tego, że coraz bliżej mi do końca mojej przygody z piłką, jednak mam nadzieje, że nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa!

– Przychodząc w 2008 roku do Resovii spodziewał się Pan, że zagości tu tak długo?

– Oczywiście, że nie… byłem wtedy młodym chłopakiem dla którego liczyła się wyłącznie piłka, mecze i treningi, chęć osiągnięcia wyniku sportowego i „wybicia się”. Jednak życie toczy się swoimi prawami – tu poznałem moją obecną małżonkę i osiedliłem się na Podkarpaciu. Jestem szczęśliwy – czasu na pewno bym nie cofnął. Wszystkie te czynniki ukształtowały moją osobę i to jakim jestem teraz człowiekiem.

– W ostatnich dwóch sezonach nie rozstaje się Pan z opaską kapitana. 193. oficjalne ligowe mecze rozegrane w barwach Resovii muszą chyba budzić szacunek…

– Tak naprawdę to wszyscy jesteśmy „kapitanami” tej drużyny! W Resovii każdy ma coś do powiedzenia i daje od siebie to co ma najlepsze, dlatego jesteśmy zgrana paczką na boisku, w szatni jak i poza nią. Wracając do tych ilości występów… 193. mecze w biało-czerwonych barwach, cóż ja mogę powiedzieć… „Cinka” już chyba nie dogonię (śmiech), ale licznik bije dalej!

– Wróćmy do ligi. Po dobrych spotkaniach z Motorem i Karpatami, niedzielna porażka w Tomaszowie nieco chyba ostudziła nastroje?

– Czy ostudziła to okaże się w sobotę. Chcemy wygrywać w każdym meczu, ale takie spotkania jak to w Tomaszowie się zdarzają. Zawsze dajemy z siebie maksimum, raz wychodzi to lepiej, raz gorzej, ale wierzymy w siebie i swoje umiejętności!

– Przed nami Derby Rzeszowa. Jest jakaś specjalna mobilizacja w drużynie na to spotkanie?

– Oczywiście derby wyzwalają zawsze dodatkowe emocje, ale z biegiem lat nie mam takiego ciśnienia jak dawniej. Po prostu chcę wygrać każdy kolejny mecz. Uważam, że podejdziemy do tego spotkania spokojnie, bez niepotrzebnej „napinki”. Oczywiście damy z siebie wszystko i to MY będziemy się cieszyć z wygranej!

– Można powiedzieć, że derbowe pojedynki to dla Pana „chleb powszedni”. Jedenaście występów sześć zwycięstw, dwa remisy i trzy porażki to chyba niezły bilans, który może napawać optymizmem?

– Pewnie, że niezły, ale nie mam nic przeciwko by go jeszcze poprawić.

– Na boisku w resoviacko-stalowskich pojedynkach spędził Pan, aż 16,5 godziny! To spory kawał czasu i nabytego doświadczenia, dzieli się Pan nim z młodszymi kolegami przed sobotnim spotkaniem?

– Zawsze służę dobra radą. To normalna sprawa, że młodsi chcą się czegoś dowiedzieć, o coś podpytać. Wiem, że to pomaga, bo sam to kiedyś przerabiałem. Działa to także w drugą stronę, od nich również można się czegoś nauczyć.

– Co Pana zdaniem będzie decydować o zwycięstwie w derbowym pojedynku?

– Nie ma się co oszukiwać pięknej gry nie będzie, choć chciałbym się mylić… Ogromną rolę odegra na pewno szczęście, dyspozycja dnia i to kto będzie skuteczniejszy pod bramką przeciwnika. Krótko mówiąc liczyć się będzie walka, kto „nie pęknie” to wygra.

– Wiemy już, że kibice Resovii zasiądą w sobotę na tzw. „starej trybunie” Pana zdaniem wsparcie z trybun będzie miało znaczenie?

– Na pewno w jakimś stopniu tak. Znacznie inaczej się gra gdy słyszysz swoich kibiców, którzy Cię dopingują i stoją za tobą murem. My mamy w sobotę dla nich prezent w postaci wygranej.

– Czego więc życzyć drużynie w to sobotnie popołudnie?

– Zwycięstwa, zwycięstwa i jeszcze raz zwycięstwa, a po meczu uśmiechu i zadowolenia ze swojej postawy.

dr

źródło: cwks-resovia.pl




19.09.2012 Resovia – Stal Rzeszów 1:0

06.09.2014 Resovia – Stal Rzeszów 1:1

04.04.2015 Stal Rzeszów – Resovia 2:1

Jeśli chcesz aby twój komentarz pojawił się natychmiast, skorzystaj z formularza Facebooka.

Napisz komentarz: